Makaron z mascarpone, wędzonym łososiem i szpinakiem

W sumie w nazwie przepisu prawie wyczerpałam temat, bo to zasadnicze składniki dania. Dania zdecydowanie z kategorii: proste, jak konstrukcja cepa. Sos powstaje, gdy makaron się gotuje,  zrobienie tegoż sosu polega na podsmażeniu rzeczy na patelni. Zapewniam was jednak, że takiego makaronu jeszcze nie jedliście, bo Diabeł, jak zwykle, tkwi w szczegółach.

Składniki (na 2 porcje):

  • 160-200g makaronu (polecam penne, świderki lub grube wstążki)
  • 1 por
  • 125 g sera mascarpone (ewentualnie śmietany kremówki 36%…ale serio, mascarpone, kupcie mascarpone)
  • 4 kulki szpinaku mrożonego (lub mała paczka świeżego)
  • 100g wędzonego łososia (lub pstrąga łososiowego)
  • łyżka sosu rybnego
  • skórka z 1/2 cytryny
  • 1/2 pęczka koperku
  • świeżo mielony, czarny pieprz
  • oliwa i masło – po łyżce

Wstawiamy wodę na makaron. Pora (interesuje nas część biała i jasno zielona) myjemy i kroimy w miarę drobno. Na dużej patelni rozgrzewamy mieszankę masła i oliwy, wrzucamy pora i szklimy na małym ogniu.

IMG_0420

Gdy woda się zagotuje a por zmięknie i złapie nieco koloru, wodę w garnku solimy, wrzucamy doń kluchy, na patelnię z porem wlewamy sos rybny i dorzucamy szpinak. Gdy kulki się rozpadną (bądź świeże liście zwiędną) dorzucamy mascarpone i poszarpaną rybę. Mieszamy, pieprzymy i ścieramy skórkę z cytryny. Zmniejszamy ogień pod patelnią do minimum.

Ugotowany makaron, wraz z 2-3 łyżkami wody z gotowania przerzucamy na patelnię, chwilę mieszamy, dorzucamy posiekany koperek, ewentualnie jeszcze chlust sosu rybnego i szczypta pieprzu…i to tyle.

IMG_0426

Co można w tym daniu zepsuć? Niewiele…ale można np. źle ugotować makaron…mały poradnik jak nie popsuć, znajdziecie tu. Co by tu jeszcze spie*rzyć Panowie? Można olać koperek, sos rybny i cytrynę – nie polecam, serio, tym razem żadnych zamienników – składników jest jak na lekarstwo, i wasz aptekarz wam mówi – polegajcie na przepisie.

Długo kombinowałam nad tym, jak osiągnąć równowagę między: kremowo i aksamitnie, ale świeżo i aromatycznie. Między: jak rybę podkreślić, ale nie zamordować jej smaku dodatkami. Był grany czosnek, testowana cebula, kolendra, dymka, natka pietruszki, estragon, czosnek niedźwiedzi, sok z cytryny – nie, źle! Czoch wam powiada: por, koperek, świeżo mielony pieprz, sos rybny i skórka z cytryny – składniki z różnych bajek, które zaprowadzą was do: żarli długo i szczęśliwie.

IMG_0423

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *