Baleron wędzony, parzony

IMG_0497close

Nie pamiętam kiedy ostatnio jadłam naprawdę dobry baleron, a ponieważ moja matka jest fanką tej wędliny (oczywiście w najlepszym jej wydaniu), to stwierdziłam, że trzeba samemu baleron uwędzić. Poczytałam trochę PRL-owskich przepisów, zweryfikowałam z moim, wędzarnicznym (coraz już większym) doświadczeniem…i oto jest. Zabawa w „od karkówki do baleronu” trwa aż 7dni, ale uzyskana wędlina rekompensuje długie przygotowania.

Czytaj dalej

Polędwica wędzona

feat_poledwica

Sklepowe szynki i polędwice, kiedyś flagowy, polski produkt, dziś…no cóż, koncernowe eksperymenty, z błonnikiem bambusowym, z soją, z mlekiem w proszku, ze wzmacniaczami smaku i zapachu, pompowane, sztuczne, wysokowydajne i z niewielkim procentem mięsa w składzie. Ciężko znaleźć w sklepie przyzwoitą wędlinę, zrobić ją samemu jest stosunkowo prosto, jeśli, tak jak Czoch, macie skłonność do zadymiania, i cierpliwość do długiego […]

Czytaj dalej

Parówki wieprzowe, wędzone

IMG_6197

Tańsze i bardziej codzienne niż te cielęce, wygrywają jednak wciąż, i to w przedbiegach, ze wszystkim, co można kupić w sklepie. Miękkie ale jędrne, z pyszną, naturalną, pękającą przy gryzieniu skórką. Zróbcie ich więcej, obdarujcie przyjaciół, rodzinę i sąsiadów. Poczujcie się niczym w PRL, częstując „spod lady” wyrobem luksusowym, niedostępnym na szeroką skalę. Składniki (na ok.50 parówek): 1,5 kg szynki […]

Czytaj dalej

Frankfurterki cielęce

IMG_6046

W każdym, nawet niewielkim sklepie kupimy parówki.  Parówki to banalne, sycące śniadanie, parówki to także, jakże często tani „wyrób koszmar”. Pisałam o tym szerzej tu. Jako domorosły wędzarnik postanowiłam wreszcie zrobić i opisać własne parówki, którym bliżej właściwie do frankfurterek, bo nie mielę mięsa na zupełną miazgę. Tanie to one nie są, skład luksusowy – cielęce, w baraniej kiszce, roboty […]

Czytaj dalej

Czuj dym, czyli wędzarniczy know how

IMG_0979

W dobie przepisów na „10 obiadów w 15 minut” i „8 posiłków bez brudzenia noża i deski” pomysł na wędzarnię jest zdecydowanie niemodny, bo w swym założeniu czasochłonny i upierdliwy. Po co zawracać sobie gitarę, kiedy można iść do sklepu, kupić poledwicę, boczek czy kiełbasę? Spodziewają się państwo odpowiedzi w stylu: bo jak Czoch czyta składy tych sklepowych wędlin to […]

Czytaj dalej