Corn chowder czyli zupa z kukurydzy

Corn chowder to klasyka kuchni tex mex i ogólnie całego, amerykańskiego południa. Przepisów na tę gęstą zupę jest mnóstwo, nieco inaczej przyrządzą ją w Teksasie, inaczej w Arizonie czy Luizjanie, a zupełnie inaczej będą ją widzieć w sąsiednim Meksyku. Czoch postanowił zebrać wszystkie,najbardziej charakterystyczne dla tego typu dania smaki. Powstała zupa prosta, o delikatnym aromacie kukurydzy i słodkich ziemniaków, złamanym nutą chilli i mocno wędzonego boczku.

Składniki (na 3-4 niewielkie porcje):

  • 250g kukurydzy ( z kolby lub z puszki)
  • 2 szalotki lub łagodne, średniej wielkości cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • 8 cienkich plastrów dobrego, wędzonego boczku
  • 600- 700ml bulionu (warzywny, żeby było lżej)
  • 1 świeża, niezbyt ostra chilli bez pestek
  • 1/3 pęczka kolendry
  • słodki ziemniak
  • czubata łyżka kwaśnej śmietany 12%
  • 1 łyżeczka masła
  • łyżeczka oliwy
  • 2 gałązki świeżego tymianku
  • sól, pieprz

Zaczynamy od nagrzania piekarnika do 180- 200°. Słodkiego ziemniaka myjemy, kroimy w ósemki, lekko spryskujemy oliwą, posypujemy solą i zapiekamy do miękkości. Oczywiście szkoda uruchamiać piekarnik dla jednego, głupiego ziemniaka – wstawcie przy okazji jakąś pieczeń, dynię, buraki lub po prostu więcej batatów, z których można zrobić np. puree. Jeśli totalnie nie macie pomysłu na „towarzyszące” pieczyste ugotujcie batata na parze.

W czasie gdy bataty się pieką, jesteśmy w stanie przygotować resztę zupy. Na głębokiej, suchej patelni powoli wytapiamy boczek na chrupko, odkładamy plastry na ręcznik papierowy. Na tłuszcz po smażeniu wrzucamy pokrojone w piórka cebule i posiekaną chilli. Gdy się zeszklą dorzucamy byle jak rozdrobniony czosnek, łyżeczkę masła, listki tymianku i 200g kukurydzy bez zalewy (garść zostawiamy na później). Smażymy na małym ogniu kilka minut.

Usuwamy skórę z naszego upieczonego ziemniaka, kroimy go na mniejsze kawałki, wrzucamy na patelnię. Dodajemy łyżkę bulionu i połowę boczku (można go pokruszyć). Po chwili przelewamy wszystko do garnka, doprawiamy solą, pieprzem, kolendrą (dodawajcie stopniowo, żeby nie przesadzić) i miksujemy na gładko, sukcesywnie dolewając bulionu. Dążymy do konsystencji niezbyt gęstego kremu.

IMG_0147

Zupę gotujemy jeszcze ok. 8 minut na wolnym ogniu, żeby wszystkie smaki się przegryzły, pod koniec dokładamy odłożoną resztę kukurydzy. Hartujemy śmietanę w odrobinie gorącej zupy, dolewamy do garnka i gotowe. Jak podawać?

Ja jestem zwolennikiem „dopraw sobie sam” – układam na stole dodatki, czyli:

bardzo ostrą oliwę aromatyzowaną chilli,

świeżą kolendrę,

chrupki boczek,

kwaśną śmietanę (oprószoną pieprzem cayenne)

IMG_0148

2 komentarze

  • Uwielbiam takie zupy. Normalnie zgłodniałam ale muszę się pocieszyć moją kanapką:)

    Mam nadzieję, że problemy z serwerem się skończyły bo jakiś czas nie było widać Twoich wpisów na mojej liście czytelniczej.

    • czoch

      Przetestowana na dyżurnym „beta testerze” w postaci kolegi z pracy. Słysząc skład najpierw się zdziwił a potem opierniczył swoją porcję w jakieś 3 minuty pytając czemu taki mały słoik przyniosłam 🙂 Serwer na szczęście jedynie 24godzinną awarię zaliczył…a fejsbuk jak to fejsbuk, wszyscy nie lubimy, wszyscy mamy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *