Badania profilaktyczne w urologii i ginekologii – jakie wykonać i jak często?

0
4
Rate this post

Z tego artykułu dowiesz się…

Krótka historia z gabinetu – dlaczego „nic mi nie jest” bywa złudne

Marek, 52 lata, od dwóch lat słyszy od żony: „idź do urologa, zrób badania”. Zawsze odpowiada: „przecież nic mnie nie boli, po świętach pójdę”. Do gabinetu trafia dopiero wtedy, gdy zaczyna wstawać pięć razy w nocy do toalety i pojawia się krew w moczu. Anna, 43 lata, odsuwa w czasie wizytę u ginekologa, bo „ciągle coś się dzieje” – dzieci, praca, dom. Cytologii nie robiła od siedmiu lat, bo „zawsze było dobrze”. Do lekarza przychodzi, kiedy krwawienia międzymiesiączkowe zaczynają ją przerażać.

W obu przypadkach pierwsze badania diagnostyczne są szybsze i prostsze niż poranna kawa: wywiad, badanie fizykalne, pobranie cytologii, krew, mocz, USG. Problem w tym, że Marek i Anna zgłaszają się za późno – wyniki sugerują chorobę w zaawansowanym stadium, a leczenie zamiast małoinwazyjnego wymaga już radioterapii, operacji i długiej rekonwalescencji.

Różnica między „chodzę profilaktycznie” a „idę, bo coś się dzieje” to często różnica między krótką wizytą raz w roku a wielomiesięczną walką z nowotworem czy niewydolnością narządów. Profilaktyka w urologii i ginekologii nie jest luksusem ani fanaberią. To codzienna higiena zdrowia – tak samo podstawowa jak mycie zębów, regularny sen czy rozsądna dieta.

Po co w ogóle te badania? Różnica między profilaktyką a „gaszeniem pożaru”

Profilaktyka pierwotna i wtórna – dwa poziomy ochrony

Profilaktyka ma dwa oblicza. Profilaktyka pierwotna to wszystko, co robisz, aby nie dopuścić do rozwoju choroby: ruch, dieta, niepalenie, ograniczenie alkoholu, bezpieczne zachowania seksualne. W urologii i ginekologii przekłada się to m.in. na utrzymywanie prawidłowej masy ciała (mniejsze ryzyko nowotworów hormonozależnych), unikanie przewlekłego odwodnienia (ochrona nerek i pęcherza), stosowanie prezerwatyw (mniej zakażeń HPV i chorób przenoszonych drogą płciową).

Profilaktyka wtórna to badania przesiewowe i kontrole, które mają wychwycić chorobę, zanim zacznie dawać objawy lub na bardzo wczesnym etapie. Tutaj mieszczą się: cytologia, testy HPV, badania moczu, PSA, USG narządów miednicy, USG piersi czy mammografia. Styl życia nie zastąpi tych badań, tak jak samo mycie zębów nie zastąpi przeglądu u dentysty.

Dlaczego ginekologia i urologia są tak newralgiczne

Narządy płciowe i układ moczowy są obszarem obciążonym ogromną ilością wstydu, mitów i tabu. Wielu pacjentów potrafi chodzić z objawami miesiącami, bo „to krępujące”, a profilaktyczne badania traktuje jak zło konieczne. Dodatkowo wiele chorób w tych dziedzinach rozwija się skrycie – np. rak szyjki macicy, rak prostaty czy przewlekła choroba nerek przez długi czas nie bolą i nie dają wyraźnych sygnałów alarmowych.

To połączenie wstydu i bezobjawowego przebiegu powoduje, że w urologii i ginekologii często wykrywa się schorzenia późno, gdy możliwości leczenia są już ograniczone. Tymczasem regularna profilaktyka daje szansę wyłapać zmiany, które są jeszcze odwracalne albo leczą się mało inwazyjnie.

Co realnie zyskujesz, robiąc badania profilaktyczne

Dobrze zaplanowana profilaktyka urologiczna i ginekologiczna to nie tylko „spokój ducha”. To konkretne korzyści:

  • wcześniejsze wykrycie nowotworów – rak szyjki macicy czy rak prostaty mają dużo lepsze rokowanie na wczesnym etapie, często bez konieczności rozległej operacji;
  • leczenie zachowawcze zamiast operacji – np. małe mięśniaki macicy czy łagodny przerost prostaty bywa kontrolowany lekami i obserwacją, jeśli zostanie uchwycony wcześnie;
  • ochrona płodności – leczenie stanów zapalnych, endometriozy, zaburzeń owulacji lub żylaków powrózka nasiennego na wczesnym etapie zwiększa szansę na naturalne poczęcie;
  • lepsza jakość życia seksualnego – wyleczone infekcje, dobrze dobrana antykoncepcja, terapia zaburzeń erekcji czy suchości pochwy przekładają się na komfort w związku;
  • mniej nagłych kryzysów zdrowotnych – przewlekłe dolegliwości, takie jak nietrzymanie moczu, bolesne miesiączki czy krwiomocz, rzadziej kończą się „nagłą wizytą na SOR-ze”.

Cisi przeciwnicy: choroby, które długo nie mówią „ała”

Wśród schorzeń, które szczególnie „lubią” rozwijać się po cichu, wyróżniają się:

  • rak prostaty – przez lata może nie dawać objawów lub powodować jedynie delikatne problemy z oddawaniem moczu;
  • rak szyjki macicy – tworzy się powoli z nieprawidłowych komórek, które cytologia potrafi wychwycić na długo przed rozwojem inwazyjnego nowotworu;
  • rak jajnika – często daje niespecyficzne objawy (wzdęcia, uczucie pełności, dyskomfort w brzuchu), które łatwo zrzucić na stres czy dietę; USG ginekologiczne bywa tu jedyną wskazówką;
  • przewlekłe choroby nerek – początkowo bezobjawowe, ujawniają się dopiero w zaawansowanym stadium, gdy uszkodzenia są już nieodwracalne.

Każde z tych schorzeń ma narzędzie diagnostyczne, które w rękach świadomego pacjenta i lekarza staje się skuteczną tarczą. Kluczem jest regularność, a nie badania „raz na kilka lat, gdy się przypomni”.

Ciężarna kobieta na wizycie kontrolnej u ginekologa w gabinecie
Źródło: Pexels | Autor: MART PRODUCTION

Profilaktyka ginekologiczna – fundamenty, które dotyczą niemal każdej kobiety

Kiedy zacząć chodzić do ginekologa

Odpowiedź „po rozpoczęciu współżycia” jest zbyt uproszczona. Pierwsza wizyta u ginekologa ma zwykle sens w następujących sytuacjach:

  • wystąpienie pierwszej miesiączki – jeśli jest bardzo bolesna, nieregularna, bardzo obfita lub w ogóle się opóźnia;
  • po ukończeniu 16–17 roku życia – nawet przy braku współżycia, aby omówić cykl, bóle miesiączkowe, trądzik, planowanie antykoncepcji na przyszłość;
  • bezpośrednio przed rozpoczęciem współżycia – aby dobrać metodę antykoncepcji i omówić profilaktykę zakażeń przenoszonych drogą płciową;
  • w każdym wieku, gdy pojawiają się niepokojące objawy: upławy, świąd, bóle podbrzusza, nieregularne cykle, krwawienia po stosunku.

Dorosła kobieta, która nie współżyje, również powinna mieć swojego ginekologa. Profilaktyka raka szyjki macicy, jajnika czy endometrium nie jest zarezerwowana wyłącznie dla osób aktywnych seksualnie.

Jak wygląda standardowa wizyta ginekologiczna

Duża część lęku przed ginekologiem wynika z niewiedzy. Typowa wizyta składa się z kilku etapów:

  • Wywiad – lekarz pyta o:
    • wiek, datę ostatniej miesiączki, długość i regularność cykli;
    • przebyte ciąże, poronienia, porody, operacje ginekologiczne;
    • stosowaną antykoncepcję, choroby przewlekłe, przyjmowane leki;
    • aktualne dolegliwości (ból, upławy, krwawienia, problemy w trakcie współżycia).
  • Badanie ginekologiczne:
    • oglądanie zewnętrznych narządów płciowych;
    • badanie wziernikiem – ocena ścian pochwy i szyjki macicy, pobranie cytologii, jeśli jest wskazana;
    • badanie palpacyjne dwuręczne – ocena macicy, jajników, ewentualnych guzów czy bolesności.
  • USG ginekologiczne:
    • u kobiet współżyjących najczęściej dopochwowe (dokładniejsze);
    • u dziewic – przez powłoki brzuszne przy wypełnionym pęcherzu;
    • ocena macicy, endometrium, jajników, struktur w miednicy mniejszej.

Jak często chodzić do ginekologa przy braku objawów

Przy dobrym samopoczuciu i braku niepokojących dolegliwości przyjmuje się następujące ramowe zalecenia:

  • raz w roku – pełne badanie ginekologiczne z USG, zwłaszcza u kobiet aktywnych seksualnie i/lub stosujących antykoncepcję hormonalną;
  • co 1–3 lata – cytologia, w zależności od wieku, rodzaju cytologii i wyników poprzednich badań (szczegóły niżej);
  • co 1–2 lata – USG piersi u kobiet młodszych, a po 40–50 r.ż. włączenie mammografii zgodnie z programami badań przesiewowych.

Kobiety z dodatkowymi czynnikami ryzyka (obciążony wywiad rodzinny, mutacje BRCA, przebyte nowotwory, stany przednowotworowe) mogą wymagać częstszych kontroli – harmonogram ustala się wtedy indywidualnie.

Oswajanie lęku i wstydu przed wizytą

Wstyd przed badaniem ginekologicznym jest zrozumiały, ale można go realnie zmniejszyć. Pomaga:

  • wybór lekarza tej samej płci, jeśli tak jest łatwiej psychicznie;
  • jasne powiedzenie na początku wizyty: „to moja pierwsza wizyta, trochę się stresuję”;
  • przygotowanie odzieży, którą łatwo zdjąć z dolnej części ciała, ale pozostaje np. koszulka – poczucie „bycia nagą” jest wtedy mniejsze;
  • dokładne umycie się przed wizytą, ale bez irygacji pochwy czy dezodorantów intymnych – lekarz ma zobaczyć naturalny obraz;
  • przyjście z zaufaną osobą, która poczeka w poczekalni.

Kobieta, która potrafi zadbać o tę sferę zdrowia, z czasem traktuje wizyty ginekologiczne jak rutynę, a nie wyjątkowo stresujące wydarzenie.

Cytologia, HPV i profilaktyka raka szyjki macicy

Czym jest cytologia i jakie są jej rodzaje

Cytologia to badanie mikroskopowe komórek pobranych z tarczy i kanału szyjki macicy. Celem jest wychwycenie nieprawidłowych komórek, które mogą być stanem zapalnym, zmianą przednowotworową lub nowotworem. Wyróżnia się głównie:

  • cytologię konwencjonalną – materiał pobiera się szczoteczką na szkiełko i utrwala; to metoda tradycyjna, wciąż szeroko stosowana;
  • cytologię na podłożu płynnym (LBC) – komórki trafiają od razu do specjalnego płynu, co poprawia jakość preparatu i umożliwia wykonanie dodatkowych testów (np. na HPV) z tej samej próbki.

Obie metody służą temu samemu – wczesnemu wykryciu zmian. Cytologia LBC uchodzi za dokładniejszą, ale ważniejsza od rodzaju jest regularność jej wykonywania.

Jak często wykonywać cytologię – zalecenia według wieku i sytuacji

Ogólne zasady (mogą się nieco różnić w zależności od kraju i organizacji naukowej):

  • do 21. roku życia – rutynowa cytologia nie jest zwykle konieczna, chyba że są szczególne wskazania (np. HIV, ciężkie zaburzenia odporności);
  • od ok. 21–25. do 30. r.ż. – cytologia co 3 lata przy prawidłowych wynikach i braku dodatkowych czynników ryzyka;
  • 30–65 lat – jedna z opcji:
    • cytologia co 3 lata lub
    • cytologia + test HPV co 5 lat (tzw. co-testing) lub
    • sam test HPV co 5 lat – zależnie od dostępności i zaleceń lekarza;
  • po 65. r.ż. – możliwość zakończenia badań przy kilku kolejnych prawidłowych wynikach i braku historii zmian przednowotworowych; decyzja indywidualna.

Cytologię wykonuje się częściej, jeśli:

  • poprzednie wyniki były nieprawidłowe;
  • pacjentka ma HIV lub inne poważne zaburzenia odporności;
  • przyjmuje przewlekle leki immunosupresyjne (np. po przeszczepie);
  • przebyła leczenie zmian przednowotworowych lub raka szyjki macicy.

Badania w kierunku HPV – kiedy i po co

HPV (wirus brodawczaka ludzkiego) jest głównym czynnikiem ryzyka raka szyjki macicy. Istnieje wiele typów wirusa, a niektóre z nich (tzw. wysoko onkogenne) szczególnie sprzyjają rozwojowi zmian nowotworowych. Testy HPV dzielą się na:

Rodzaje testów HPV i ich znaczenie w praktyce

Pacjentka przychodzi z niepokojem: „Mam dodatni wynik HPV, czyli mam raka?”. Po krótkiej rozmowie i wyjaśnieniu różnicy między zakażeniem a chorobą nowotworową napięcie opada – zostaje konkretny plan kontroli. Test na HPV to nie wyrok, tylko informacja, jak blisko lub daleko jesteśmy od ryzyka.

W codziennej praktyce używa się głównie dwóch typów testów HPV:

  • testy jakościowe – odpowiadają na pytanie „czy w materiale obecne jest DNA wirusa HPV wysokiego ryzyka, tak/nie”;
  • testy genotypujące – wskazują, które typy HPV są obecne (np. 16, 18, 31, 33), co pomaga oszacować ryzyko i ustalić dalsze kroki.

Z praktycznego punktu widzenia dodatni test HPV wysokiego ryzyka u kobiety z prawidłową cytologią nie oznacza natychmiastowego zabiegu. Zwykle prowadzi do:

Do kompletu polecam jeszcze: Nowe terapie zaburzeń seksualnych – co oferuje medycyna? — znajdziesz tam dodatkowe wskazówki.

  • ściślejszej obserwacji (np. powtórzenie cytologii i HPV po 12 miesiącach);
  • szczegółowej oceny szyjki macicy w kolposkopii, jeśli wynik jest niepokojący lub utrzymuje się w czasie;
  • rozmowy o szczepieniu przeciw HPV, jeśli nie było wykonane wcześniej.

Szczepienie przeciw HPV – dla kogo, kiedy i dlaczego nie tylko „dla nastolatek”

Rodzice często pytają: „ale ona jeszcze nie współżyje, czy to nie za wcześnie na szczepionkę?”. To właśnie idealny moment. Szczepienie przed kontaktem z wirusem daje organizmowi przewagę i realnie zmniejsza ryzyko raka szyjki macicy, odbytu, części nowotworów sromu, pochwy, prącia i gardła.

Ogólne założenia profilaktyki szczepiennej:

  • najlepszy wiek – okres nastoletni, zwykle 11–13 lat, przed rozpoczęciem współżycia (szczegółowy wiek zależy od programu krajowego);
  • możliwość szczepienia starszych osób – także u dorosłych, nawet po rozpoczęciu życia seksualnego, szczepionka ma sens, bo rzadko ktoś miał kontakt ze wszystkimi typami wirusa; zmniejsza to ryzyko przyszłych zakażeń;
  • dotyczy obu płci – chłopcy również korzystają, bo są nosicielami wirusa i narażeni są na część nowotworów HPV-zależnych.

Szczepienie nie zastępuje cytologii. To dwa elementy jednej układanki: mniejsze ryzyko zakażenia + wychwycenie zmian, jeśli mimo wszystko się pojawią.

Nieprawidłowa cytologia – co zwykle dzieje się dalej

Telefon z rejestracji: „prosimy o pilny kontakt, cytologia nie wyszła idealnie”. W głowie pacjentki alarm, a w większości przypadków mowa o niewielkich zmianach, które wymagają tylko dokładniejszego spojrzenia. Kluczem jest spokojne przejście przez kolejne etapy.

Przy nieprawidłowym wyniku cytologii lekarz może zaproponować:

  • powtórzenie cytologii po kilku miesiącach – przy drobnych, niespecyficznych zmianach zapalnych lub regeneracyjnych;
  • badanie HPV, jeśli nie zostało wcześniej wykonane – dodatni wynik w typach wysokiego ryzyka może przyspieszyć dalszą diagnostykę;
  • kolposkopię – oglądanie szyjki macicy w powiększeniu, z użyciem specjalnych barwników ułatwiających ocenę nabłonka;
  • pobranie wycinków z szyjki macicy (biopsja) – gdy kolposkopia pokazuje fragmenty wymagające sprawdzenia pod mikroskopem;
  • zabieg usunięcia fragmentu szyjki (np. LEEP, konizacja) – w przypadku potwierdzonych zmian przednowotworowych o wyższym stopniu zaawansowania.

Najważniejsza informacja: zmiany przednowotworowe nie są rakiem. To etap, na którym można zatrzymać proces i „odwrócić bieg wydarzeń”, jeśli pacjentka trzyma się ustalonego planu kontroli.

Lekarz rozmawia z pacjentami w gabinecie o badaniach profilaktycznych
Źródło: Pexels | Autor: RDNE Stock project

USG ginekologiczne, piersi i badanie „od szyi w dół”

USG przezpochwowe i przezbrzuszne – co naprawdę „widzi” lekarz

Kobieta siada po badaniu USG i mówi: „Nie widziałam nic na ekranie, ale skoro pan doktor mówi, że wszystko dobrze, to wierzę”. Tymczasem monitor był pełen informacji – po prostu trzeba wiedzieć, na co patrzeć. USG jest jak rzut oka do wnętrza miednicy, zanim cokolwiek zacznie naprawdę boleć.

USG przezpochwowe (TVUS) pozwala ocenić z dużą dokładnością:

  • wielkość i kształt macicy, obecność mięśniaków czy polipów;
  • grubość endometrium – istotną np. przy nieregularnych krwawieniach, plamieniach lub w okresie okołomenopauzalnym;
  • jajniki – ich wielkość, obecność torbieli, guzów, cech zespołu policystycznych jajników (PCOS);
  • struktury w miednicy mniejszej – wolny płyn, zrosty podejrzane o przebyty stan zapalny.

USG przezbrzuszne wykorzystuje się częściej u dziewic, kobiet w ciąży lub przy bardzo bolesnym badaniu wewnętrznym. Obraz jest trochę mniej szczegółowy, ale nadal pozwala wyłapać większe nieprawidłowości – torbiele, duże mięśniaki, guzy.

Regularne USG ginekologiczne u zdrowej kobiety nie służy „wyszukiwaniu na siłę chorób”, tylko wczesnemu wyłapaniu zmian, które początkowo przebiegają bezobjawowo i są łatwe do opanowania.

USG piersi, samobadanie i rola mammografii

Pacjentka po trzydziestce przychodzi „tylko po receptę na tabletki”, a przy okazji wspomina o „jakimś zgrubieniu”, które czuje od kilku miesięcy, ale przecież „pewnie nic takiego”. Szybkie badanie piersi, skierowanie na USG – i nagle decyzja o dalszej diagnostyce. Ten „przy okazji” często robi różnicę.

Profilaktyka piersi u kobiet obejmuje kilka prostych kroków:

  • samobadanie piersi – raz w miesiącu, najlepiej kilka dni po miesiączce, gdy piersi są najmniej obrzmiałe i bolesne;
  • badanie piersi przez lekarza – przy okazji wizyty ginekologicznej czy internistycznej, szczególnie po 30. roku życia;
  • USG piersi – zwykle co 1–2 lata u młodszych kobiet, u których tkanka gruczołowa jest gęsta i mammografia może być mniej czytelna;
  • mammografia – badanie przesiewowe, najczęściej co 2 lata w wieku 50–69 lat w ramach programów populacyjnych (wiek i częstotliwość mogą się różnić między krajami).

Kobiety z obciążonym wywiadem rodzinnym (rak piersi u bliskich krewnych, szczególnie przed 50. rokiem życia) lub z potwierdzonymi mutacjami BRCA wymagają indywidualnego planu badań – zwykle częstszych i rozpoczynanych wcześniej.

„Przegląd ginekologiczny” – co można sprawdzić przy jednej wizycie

Część pacjentek traktuje wizytę jak „kontrolę jednego narządu”. Tymczasem dobrze przeprowadzony przegląd obejmuje dużo szerszy zakres. To spotkanie, na którym lekarz i pacjentka mogą zaplanować nie tylko cytologię, ale i profilaktykę całego obszaru „od szyi w dół”.

Podczas jednej wizyty ginekologicznej można:

  • zbadać piersi palpacyjnie i ocenić, czy potrzebne jest USG lub mammografia;
  • wykonać USG narządu rodnego i ocenić macicę, jajniki, endometrium;
  • pobrać cytologię, ewentualnie połączyć ją z testem HPV;
  • omówić krwawienia miesiączkowe, ból w trakcie okresu i współżycia – często pierwszy krok do diagnozy endometriozy czy innych zaburzeń;
  • porozmawiać o antykoncepcji lub planach prokreacyjnych, ustalić, czy potrzebne są dodatkowe badania hormonalne;
  • skierować na badania laboratoryjne (m.in. morfologia, żelazo, TSH, prolaktyna, hormony płciowe – jeśli jest taka potrzeba).

Taka „wizyta kompleksowa” oszczędza czas, zmniejsza liczbę osobnych konsultacji i pozwala lepiej poukładać priorytety zdrowotne na najbliższe miesiące.

Ginekologia przed ciążą, w ciąży i po porodzie – badania, których nie opłaca się odkładać

Przygotowanie do ciąży – więcej niż test ciążowy w szufladzie

Para od roku „stara się” o dziecko, ale do lekarza trafiła dopiero wtedy, gdy stres zaczął dominować każdy cykl. Wcześniejsza konsultacja pozwoliłaby wychwycić drobne zaburzenia hormonalne i niedobory, zanim zdążyły zamienić się w źródło frustracji. Przygotowanie do ciąży to kilka prostych kroków, które zwiększają szansę na spokojne 9 miesięcy.

W ramach wizyty przedkoncepcyjnej warto:

  • wykonać badanie ginekologiczne i USG – ocenić macicę, jajniki, wykluczyć trudności utrudniające zagnieżdżenie (np. duże mięśniaki, polipy);
  • zaktualizować cytologię, ewentualnie test HPV, aby ciąża nie „przykryła” problemu z szyjką macicy;
  • zlecić podstawowe badania krwi – morfologia, TSH, glukoza, parametry wątroby i nerek, poziom żelaza, witaminy D;
  • sprawdzić status szczepień (np. przeciw różyczce, WZW B) i w razie braków rozważyć ich uzupełnienie z odpowiednim wyprzedzeniem;
  • omówić kwas foliowy i inne suplementy – w dawkach dostosowanych do masy ciała i ewentualnych chorób przewlekłych.

Taki przegląd to też dobry moment, by głośno powiedzieć o nieregularnych cyklach, bardzo bolesnych miesiączkach czy plamieniach – te informacje bywają kluczowe w ocenie płodności.

Badania ginekologiczne w ciąży – nie tylko „czy serduszko bije”

Na pierwsze USG ciąży wiele kobiet przychodzi z jednym pytaniem: „czy wszystko w porządku z dzieckiem?”. Lekarz odpowiada zwykle dwukrotnie – ocenia nie tylko płód, ale i organizm matki. Ciąża to test wydolności całego układu krążenia, nerek, gospodarki hormonalnej.

Standardowo przebieg ciąży obejmuje:

W tym miejscu przyda się jeszcze jeden praktyczny punkt odniesienia: Jak uniknąć błędów diagnostycznych? Porady dla pacjenta.

  • regularne wizyty ginekologiczne – ocena szyjki macicy, ciśnienia, masy ciała, ewentualnych obrzęków, dolegliwości pacjentki;
  • USG ciąży w kluczowych momentach (np. około 11–13, 18–22, 28–32 tygodnia) – ocena anatomii płodu, łożyska, ilości płynu owodniowego;
  • badania laboratoryjne – morfologia, badanie ogólne moczu, glikemia, test obciążenia glukozą, przeciwciała, badania w kierunku chorób zakaźnych (wg lokalnych wytycznych);
  • kontrolę szyjki macicy – szczególnie u kobiet z ryzykiem porodu przedwczesnego;
  • monitorowanie ciśnienia tętniczego – w kierunku stanu przedrzucawkowego i nadciśnienia indukowanego ciążą.

Wiele powikłań ciążowych daje subtelne sygnały na długo przed tym, jak pacjentka poczuje się wyraźnie gorzej. Dlatego regularność wizyt i badań jest tak ważna, nawet jeśli samopoczucie przez większość czasu jest świetne.

Okres połogu i po porodzie – kiedy wrócić do ginekologa

Po porodzie uwaga całej rodziny koncentruje się zwykle na noworodku. Kobieta, która przeszła poród naturalny lub cesarskie cięcie, schodzi na drugi plan – łącznie ze swoją szyjką macicy, blizną i mięśniami dna miednicy. Kilka miesięcy później pojawiają się pytania: „czy ten ból przy współżyciu jest normalny?” albo „czy to, że popuszczam mocz przy kaszlu, minie samo?”.

Połóg i wczesny okres po porodzie to moment, gdy wizyta kontrolna u ginekologa jest szczególnie potrzebna. Zazwyczaj odbywa się:

  • ok. 6 tygodni po porodzie – lekarz ocenia gojenie krocza lub blizny po cięciu cesarskim, obkurczanie macicy, ewentualne krwawienia i wydzielinę z dróg rodnych;
  • omawia powrót miesiączki przy karmieniu piersią i po jego zakończeniu, możliwe zaburzenia cyklu;
  • pyta o ból przy współżyciu, suchość pochwy, nietrzymanie moczu lub stolca – objawy, których nie trzeba „znosić”, bo często można je skutecznie leczyć;
  • pomaga dobrać antykoncepcję po porodzie – zgodną z karmieniem piersią i planami kolejnej ciąży.

U części kobiet zaleca się także konsultację u fizjoterapeuty uroginekologicznego, aby ocenić mięśnie dna miednicy, blizny i napięcie tkanek. To profilaktyka problemów, które potrafią odezwać się dopiero po latach.

Profilaktyka urologiczna u mężczyzn – od „wszystko gra” do mądrego planu badań

Dlaczego mężczyźni trafiają do urologa za późno

Męskie „będzie dobrze” kontra pierwsze sygnały z organizmu

Mężczyzna po czterdziestce przychodzi „bo żona kazała”, choć od miesięcy wstaje kilka razy w nocy do toalety. Przy okazji badania wychodzi, że od dawna unika też seksu, bo „coś nie działa jak dawniej”, ale nigdy o tym nikomu nie powiedział. Ciało od dawna wysyła sygnały, tylko nikt ich nie chce słuchać.

Urologia kojarzy się wielu mężczyznom wyłącznie z „badaniem przez odbyt” i rozmową o erekcji. Tymczasem profilaktyka w tym obszarze obejmuje szeroki zakres problemów – od łagodnego przerostu prostaty, przez infekcje i kamicę, po raka jąder czy raka prostaty. Zdarza się, że mężczyzna latami „leczy się na kręgosłup”, a pierwotną przyczyną bólu jest guz nerki lub zaawansowane zmiany w miednicy.

Im szybciej zostanie ułożony rozsądny plan badań, tym większa szansa, że interwencje zostaną podjęte na etapie, kiedy wystarczą tabletki lub drobny zabieg, zamiast rozległej operacji i długoletniego leczenia onkologicznego.

Podstawowy przegląd urologiczny – jak wygląda i czego się spodziewać

Wielu mężczyzn odwleka wizytę, bo w głowie buduje się obraz niezwykle krępującego badania. Rzeczywistość zwykle jest spokojniejsza i bardziej przewidywalna, niż podpowiada wyobraźnia.

Standardowa pierwsza wizyta u urologa najczęściej obejmuje:

  • szczegółowy wywiad – pytania o częstotliwość oddawania moczu, wstawanie w nocy, parcia naglące, pieczenie, osłabienie strumienia moczu, ból w podbrzuszu, krew w moczu lub spermie, a także o funkcje seksualne;
  • oglądanie i badanie zewnętrzne narządów płciowych – prącia, moszny, jąder, najądrzy; ucisk, ocena obecności guzków, obrzęków, żylaków powrózka nasiennego;
  • badanie per rectum (przez odbyt) prostaty

– trwa kilkanaście sekund, zwykle nie boli, bardziej krępuje psychicznie niż fizycznie; pozwala ocenić wielkość, konsystencję i ewentualne podejrzane stwardnienia gruczołu krokowego;

  • badanie ogólne moczu – często już z gotowym wynikiem przyniesionym na wizytę;
  • ocenę wyników podstawowych badań krwi, jeśli pacjent je ma (kreatynina, eGFR, glukoza, morfologia, elektrolity).

Takie spotkanie to nie tylko „przeklikanie objawów”, ale także ustalenie, czy i kiedy potrzebne są kolejne kroki diagnostyczne – USG, oznaczenie PSA, specjalistyczne badania nasienia czy konsultacja andrologiczna.

Badanie ogólne moczu i USG jamy brzusznej – urologiczny „EKG”

Mężczyzna po pięćdziesiątce trafia na USG z powodu „gazów i wzdęć”. W opisie pojawia się informacja o poszerzonej miedniczce nerkowej, w badaniu moczu – krwinkomocz. W efekcie wykrywa się kamień, który mógłby dopiero za kilka miesięcy czy lat dać o sobie znać kolką nerkową w środku nocy.

Dwa badania, pozornie banalne, mają ogromną wartość przesiewową:

  • badanie ogólne moczu – można je wykonać w każdym laboratorium, a wynik bywa kluczową wskazówką. Obecność krwinek, białka, leukocytów, bakterii czy glukozy może wskazywać na:
    • infekcję dróg moczowych (także bez wyraźnego pieczenia czy gorączki),
    • kamienie w drogach moczowych,
    • uszkodzenie nerek (np. w przebiegu cukrzycy lub nadciśnienia),
    • zmiany nowotworowe w pęcherzu lub wyżej w drogach moczowych.
  • USG jamy brzusznej i nerek – pozwala ocenić wielkość i strukturę nerek, obecność złogów, poszerzeń układu kielichowo-miedniczkowego, a także pęcherz moczowy (resztkowy mocz po mikcji) i – zależnie od techniki – prostatę przez powłoki brzuszne.

U dorosłego, zdrowego mężczyzny badanie moczu i USG jamy brzusznej warto wykonywać profilaktycznie mniej więcej co 2–3 lata, a przy czynnikach ryzyka (nadciśnienie, cukrzyca, otyłość, palenie papierosów, obciążony wywiad rodzinny) – częściej, wg zaleceń lekarza. To prosty sposób, by złapać na wczesnym etapie zarówno choroby nerek, jak i nieprawidłowości w odpływie moczu związane z prostatą.

PSA i prostata – kiedy zaczynać i jak często kontrolować

Facet 52 lata, bez większych dolegliwości, zgadza się „z łaską” na badanie PSA przy okazji badań okresowych w pracy. Wynik podwyższony, kolejne testy, biopsja – wczesny rak prostaty, ograniczony do gruczołu. Leczenie radykalne, ale z dużą szansą na pełne wyleczenie. Gdyby czekał na pierwsze silne objawy, scenariusz mógłby wyglądać zupełnie inaczej.

PSA (antygen swoisty dla prostaty) to białko produkowane przez komórki gruczołu krokowego. Jego podwyższone stężenie we krwi może wskazywać na:

  • łagodny przerost prostaty,
  • stan zapalny lub infekcję,
  • uraz lub niedawne zabiegi w obrębie prostaty,
  • raka prostaty.

Sam wynik PSA nie stawia diagnozy. Jest sygnałem, który trzeba zinterpretować razem z badaniem per rectum, wywiadem i ewentualnymi badaniami obrazowymi (USG przezodbytnicze, rezonans prostaty). Zwykle przyjmuje się, że:

  • u mężczyzn bez obciążenia rodzinnego warto rozważyć oznaczenie PSA profilaktycznie od 50. roku życia – co 1–2 lata,
  • u mężczyzn, u których bliski krewny (ojciec, brat) chorował na raka prostaty, start badań przesiewowych przesuwa się na ok. 45. rok życia, czasem wcześniej.

Interpretacja wyników PSA powinna być indywidualna – z uwzględnieniem wieku, wielkości prostaty, tempa narastania wartości w kolejnych pomiarach oraz przyjmowanych leków. Samodzielne „diagnozowanie się” na podstawie poziomu PSA z internetu potrafi bardziej zaszkodzić psychice niż pomóc zdrowiu.

Rak jąder – szybkie badanie, które może uratować życie

Dwudziestokilkuletni mężczyzna mówi, że „od kilku miesięcy jedno jądro jest jakby cięższe”, ale zgłasza się dopiero wtedy, gdy ból zaczyna przeszkadzać w chodzeniu. Nie kojarzył raka z młodym wiekiem, bo przecież „to choroba starszych panów”. W diagnostyce guzów jąder każdy miesiąc ma znaczenie.

Rak jądra to nowotwór, który stosunkowo często dotyka młodych mężczyzn – w wieku 20–40 lat. Jego ogromną zaletą, jeśli można tak powiedzieć, jest to, że wcześnie wykryty zazwyczaj jest bardzo dobrze wyleczalny. Kluczem jest samoobserwacja i szybka reakcja na zmiany.

Zasady są proste:

  • samobadanie jąder – raz w miesiącu, najlepiej pod prysznicem lub w ciepłej kąpieli, kiedy moszna jest rozluźniona; każde jądro należy delikatnie „przetoczyć” między kciukiem a palcami, szukając guzków, stwardnień, asymetrii, nagłego powiększenia lub uczucia ciężaru,
  • natychmiastowa konsultacja urologiczna przy dostrzeżeniu nieprawidłowości – nie za „kilka miesięcy, jak będzie urlop”, tylko w najbliższych dniach.

U młodych mężczyzn USG moszny to szybkie, niebolesne badanie, które pozwala odróżnić torbiel, wodniaka, żylaki powrózka nasiennego od zmiany podejrzanej o charakter nowotworowy. Profilaktycznie nie trzeba go wykonywać co roku, ale przy jakimkolwiek niepokojącym objawie – to pierwszy krok.

Problemy z oddawaniem moczu – kiedy to tylko „wiek”, a kiedy już sygnał alarmowy

Mężczyzna po sześćdziesiątce żartuje, że „u niego w domu to łazienka jest najczęściej odwiedzanym pomieszczeniem”, ale w nocy nie przesypia ciągiem więcej niż dwóch godzin. Do tego dochodzi cienki strumień moczu, uczucie zalegania po mikcji i niechęć do dłuższych podróży bez dostępu do toalety.

Takie objawy są częste i nie zawsze oznaczają od razu raka prostaty. Najczęstszą przyczyną jest łagodny rozrost stercza (BPH). Nieleczony może jednak prowadzić do:

  • zatrzymania moczu wymagającego założenia cewnika,
  • nawracających infekcji dróg moczowych,
  • kamieni w pęcherzu,
  • uszkodzenia nerek wskutek przewlekłego zalegania moczu.

Sygnały, które powinny skłonić do konsultacji z urologiem, to m.in.:

  • częste oddawanie moczu w dzień i w nocy,
  • osłabiony lub przerywany strumień,
  • parcia naglące („muszę natychmiast znaleźć toaletę”),
  • uczucie niepełnego opróżnienia pęcherza,
  • bóle w podbrzuszu, pieczenie przy mikcji, krew w moczu.

Ocena przyczyny obejmuje zwykle badanie per rectum, USG (z pomiarem zalegania moczu po mikcji), czasem badania urodynamiczne. W wielu przypadkach dobrze dobrane leki i modyfikacja stylu życia (m.in. ograniczenie płynów wieczorem, redukcja alkoholu i kofeiny) wystarczą, by znacznie poprawić komfort i zmniejszyć ryzyko powikłań.

Cała wizyta trwa zwykle kilkanaście–kilkadziesiąt minut. Kluczowe jest, aby mówić otwarcie o objawach i zadawać pytania. Dobrze przygotowana lista zagadnień, jak w poradniku MedHolding, pomaga uporządkować myśli i wykorzystać wizytę maksymalnie efektywnie.

Zdrowie seksualne jako element profilaktyki urologicznej

Pacjent pięćdziesięcioletni zgłasza się „z powodu prostaty”, ale po kilku minutach rozmowy przyznaje, że od dwóch lat narasta problem z erekcją. Dotychczas tłumaczył to stresem, „przemęczeniem” i wiekiem. Tymczasem szczegółowy wywiad i badania wykazują nieprawidłowości w gospodarce lipidowej i wczesną postać cukrzycy.

Zaburzenia wzwodu często są jednym z pierwszych sygnałów problemów naczyniowych – miażdżycy, nadciśnienia, choroby wieńcowej. Naczynia w prąciu są małe, więc reagują na uszkodzenia wcześniej niż tętnice wieńcowe. Dlatego rozmowa o seksualności i ewentualnych trudnościach jest częścią profilaktyki ogólnonaczyniowej, a nie tylko „kwestią męskiej dumy”.

W ramach diagnostyki urologiczno-andrologicznej można:

  • zlecić badania krwi: glukoza (na czczo, czasem test obciążenia), profil lipidowy, testosteron całkowity, czasem inne hormony,
  • ocenić ciśnienie tętnicze i masę ciała,
  • omówić styl życia – aktywność fizyczną, palenie, alkohol, jakość snu, stres, leki przyjmowane przewlekle.

Zaburzenia erekcji można leczyć farmakologicznie, ale sensowna profilaktyka to także praca nad całym układem krążenia. Dla wielu mężczyzn właśnie problemy seksualne stają się motywacją, by wreszcie zrobić porządne badania ogólne i zadbać o dietę, ruch oraz leczenie chorób przewlekłych.

Badania profilaktyczne u młodych mężczyzn – nie tylko „starsi mają się badać”

Student zgłasza się z bólem przy oddawaniu moczu i krwią w nasieniu. Zbagatelizował wcześniejsze upławy i epizody pieczenia, bo „same przechodziły”. W wywiadzie – nieregularne używanie prezerwatywy, liczni partnerzy seksualni. Po badaniach okazuje się, że to kolejne nawracające zakażenie przenoszone drogą płciową.

Profilaktyka urologiczna u młodszych mężczyzn dotyczy przede wszystkim:

  • chorób przenoszonych drogą płciową (STI) – chlamydioza, rzeżączka, kiła, zakażenia HPV, HIV; przy zmianie partnera seksualnego lub niemonogamicznych relacjach rozsądne jest okresowe testowanie (np. raz na rok, a przy ryzykownych zachowaniach – częściej);
  • infekcji dolnych dróg moczowych – badanie moczu przy pierwszych objawach, zamiast „przeczekiwania” na własną rękę;
  • samobadania jąder – wspomnianego już comiesięcznego, krótkiego sprawdzenia moszny pod prysznicem.

Do tego dochodzi profilaktyka ogólna: szczepienia (np. przeciw WZW B, HPV w określonych grupach wiekowych), badania krwi raz na kilka lat (morfologia, profil lipidowy, glukoza) i w razie planów prokreacyjnych – ewentualna ocena nasienia, jeśli pojawiają się trudności z poczęciem.

Jak często planować wizyty urologiczne w różnych etapach życia

Nie każdy mężczyzna wymaga takiej samej częstotliwości badań. Plan można ułożyć względnie prosto, a następnie dopasować go do konkretnej sytuacji zdrowotnej.

  • Do 40. roku życia – brak dolegliwości:
    • brak rutynowych wizyt urologicznych u całkowicie zdrowych mężczyzn,
    • samobadanie jąder co miesiąc,
Poprzedni artykułJak gotować roślinnie i bezglutenowo bez skomplikowanych przepisów i egzotycznych składników
Damian Grabowski
Damian Grabowski to pasjonat kuchni roślinnej, który wyspecjalizował się w prostych, codziennych posiłkach i lunchboxach do pracy. Z wykształcenia jest technologiem żywności, co pomaga mu świadomie dobierać składniki i techniki obróbki. Zanim opublikuje przepis, sprawdza kilka wariantów proporcji i sposobów przygotowania, wybierając ten najbardziej niezawodny. W swoich tekstach zwraca uwagę na wartości odżywcze, sezonowość produktów oraz oszczędność czasu. Stawia na rzetelne źródła i praktyczne wskazówki, które ułatwiają zmianę nawyków żywieniowych.