Udka królika w śmietanowym sosie z jałowcem i tymiankiem

Królik, tak popularny przed wojną w polskiej kuchni, na wiele lat zniknął z naszych stołów, zniknął też właściwie z nowszych książek kucharskich. Na szczęście ostatnio znów pojawia się w sklepach, czy to w postaci całych tuszek, czy elementów. Czoch tym razem wziął na warsztat same udka …przekopał się przez wiele starych przepisów na królika, pełnych tłustej śmietany, mącznej zasmażki, słoniny…i proponuje państwu lżejszą, podkręconą po swojemu klasykę, z kopytkami.

Składniki (na 2 duże porcje):

  • 2 udka z królika
  • 300ml maślanki
  • 300ml bulionu (proponuję warzywny lub drobiowy)
  • 1 marchewka
  • 1 cebula
  • kawałek pora (ok. 15cm)
  • 3 duże ząbki czosnku
  • 5 jagód jałowca
  • łyżeczka listków świeżego tymianku
  • łyżeczka sosu Worcestershire
  • łyżka sosu sojowego
  • 100ml białego, wytrawnego wina
  • 2 łyżki oliwy
  • łyżka masła klarowanego
  • 2 liście laurowe
  • sól, pieprz

Królika myjemy, osuszamy na papierowym ręczniku i przygotowujemy marynatę. Do naczynia wlewamy maślankę, sos sojowy, sos Worcestershire, odrywamy z gałązek tymianek, dodajemy świeżo zmielony pieprz, czosnek (niezbyt drobno siekany), łyżkę oliwy i lekko zgniecione ziarna jałowca. Naczynie przykrywamy i mięso ląduje w lodówce na minimum 4 godziny (mój królik marynował się dobę, po 12 godzinach obróciłam go).

img_9850

Gdy mięso się zamarynuje wyciągamy je z lodówki, ustawiamy piekarnik na 160° i kroimy warzywa. Cebula w dużą kostkę, por i marchewka w pół talarki. Mocno rozgrzewamy patelnię z łyżką oliwy i obsmażamy królika (ściągnijmy łyżką bądź palcami jak najwięcej marynaty z mięsa – oczywiście jej nie wyrzucamy ale pryskającą w kontakcie z gorącym tłuszczem warstwą maślanki nie jesteśmy zainteresowani). Po lekkim zrumienieniu z dwóch stron, przekładamy mięso do brytfanny lub innego naczynia do zapiekania i krótko szklimy pokrojone warzywa, które zbiorą nam z dna patelni przysmażone resztki. Warzywa dodajemy do królika, zalewamy całą, oddzieloną przed smażeniem, marynatą, podgrzanym bulionem i winem.

Przykrywamy naczynie i na +/- godzinę zapominamy o mięsie. Jeśli macie małe udka sprawdźcie ich stan już po 30 – 40 minutach – mięso powinno bez problemu rozwarstwiać się po wbiciu widelca. Nie katujcie królika za długo, bo go przesuszycie.

Królik jest miękki ale co to za kanał z tym sosem? Jak to wygląda? Bulion sobie, zważony nabiał sobie… Spokojnie, zamiast panikować wyciągamy udka na talerz, dokładamy do nich ok. połowę warzyw, wyrzucamy wszystkie jałowce i liście laurowe (to ważne) i miksujemy pozostałe warzywa z rzadkim, rozwarstwionym sosem, na gładko. Żadnych zasmażek, mąki, masła – sos po zmiksowaniu będzie kremowy, gęsty…a do tego pozbawiony dodatkowych kalorii z mąki i tłuszczu. Zalewamy powstałym sosem mięso i nie zmiksowane warzywa, podgrzewamy jeszcze dosłownie 5 minut i serwujemy. Z czym? Klasyczne kopytka będą jak znalazł…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *