Sałatka ziemniaczana z ziołami i nutą curry

IMG_7740

Jeśli ziemniaki mają być spożywane na zimno, to od razu myślimy o Kartoffelnsalat, niemieckim klasyku z gotowanych ziemniaków. Kiedy jednak myślę o kuchni niemieckiej, to moim pierwszym skojarzeniem nie jest Sauerkraut, czy nawet mniej lub bardziej austriacki sznycel ale berlińska budka z Currywurst. Kiełbasy do sałatki nie dodam… ale curry? Czemu nie! Do tego smaki klasyczne: szczypiorek, kapary, ogórek kiszony. Jest jednak w mojej wersji ziemniaczanej sałatki jeden, zupełnie zaskakujący składnik…

Składniki (na 3 porcje):

  • 500g ziemniaków (wybierzcie odmianę sałatkową, mało mączystą, typ A lub AB)
  • mały pęczek grubego szczypioru
  • 2 łyżki kaparów
  • 1 ogórek kiszony (lub dwa małe)
  • 1/3 pęczka natki pietruszki

Sos:

  • 3 łyżki gęstego jogurtu naturalnego lub serka z duchem na wieczku (wersja „lekka” będzie w sam raz)
  • 1 łyżka majonezu (mocnego w smaku, octowego)
  • łyżeczka musztardy Dijon
  • łyżeczka octu winnego (lub jabłkowego)
  • łyżeczka zielonego pieprzu z zalewy
  • mały ząbek czosnku
  • 1/2 łyżeczki curry
  • szczypta soli i cząbru (świeżego lub suszonego)
  • łyżeczka sosu Worcestershire (lub słodkiego sosu sojowego – wersja 100% wege)
  • łyżka rodzynek

Sałatka jest wytrawna, z ogórkami, kaparami, ziołami. Wszystkie składniki do siebie pasują…zaraz zaraz, co w sosie robią rodzynki? Weźcie się za preparację, zrozumiecie, bo zaczynamy właśnie od sosu. Robi się go banalnie: po prostu wrzucamy wszystkie składniki do blendera i miksujemy na gładko. Spróbujcie:  czy sos jest słodki? Nie, ale dzięki rodzynkom właśnie, zyskuje niepowtarzalną, trudną do zdefiniowania i bardzo intrygującą nutę. Niby jogurt z majonezem i musztardą ale dzięki dodatkom otrzymaliśmy dressing jednocześnie nieco słodkawy, korzenny i pieprzny.

Ziemniaki myjemy, obieramy (młodych nie trzeba), kroimy w sporą kostkę i gotujemy do miękkości. Ja standardowo gotuję je na parze (nie zapomnijcie po wierzchu posolić), można oczywiście ugotować je klasycznie, w osolonym wrzątku. Jeszcze ciepłe (to ważne) kartofle zalewamy sosem i starannie mieszamy. Mocno ciepłe bulwy lepiej zaabsorbują płyn.

Siekamy zioła i kapary, ogórka kroimy w kostkę. Te składniki dodajmy do sałatki gdy ziemniaki będą już prawie zimne, inaczej zioła nam zwiędną. Sałatka musi odstać minimum godzinę w lodówce – smaki się wtedy połączą, przegryzą.

Sałatka ziemniaczana z ziołami i nutą curry

Z czym podawać taką Kartoffelnsalat? Można po niemiecku, z kromką pumpernikla, można też wykorzystać ją jako dodatek do ryby lub mięsa z grilla. Polecam do piersi z kurczaka, zamarynowanej tak, jak te szaszłyki. Oba komponenty mają wspólną nutę smakową, pasują do siebie idealnie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *