Brukselki pod beszamelem i parmezanową kruszonką

IMG_0762

Nie lubię brukselki, brukselka jest gorzka, niedobra i brzydko pachnie…tak reagują na tę małą, zieloną kapustę dzieci. A dorośli? Skoro w dzieciństwie jej nie lubili, to po latach też nie jedzą. Tymczasem z brukselką jest jak ze szpinakiem, jedno i drugie, jeśli właściwie przyrządzimy jest pyszne. Może warto się przełamać i spróbować oswoić brukselkę? Na początek polecam ją w wydaniu maślano kremowym, z nutą ziół i czosnku.

Składniki (na 2 porcje):

  • 300g brukselki
  • 200ml mleka
  • łyżka masła
  • łyżka mąki
  • duży ząbek czosnku
  • 30g parmezanu
  • kromka czerstwego pieczywa
  • świeże zioła: pietruszka i tymianek
  • sól, pieprz, cukier
  • oliwa

Dobrze zrobiona brukselka, to przede wszystkim dobrze kupiona brukselka. Wybierajmy zwarte, dość ciężkie główki, o zielonych liściach. Listki nie powinny być wyschnięte, odbarwione ani pożółkłe, końcówki głąbów powinny być jasne, nie poczerniałe. Najładniejsze główki po prostu myjemy, z tych większych, podobnie jak przy kapuście, ściągamy wierzchni liść i odcinamy samą końcówkę głąba. Uwielbiam mrożone warzywa, bez groszku, szpinaku i ciętej, zielonej fasolki szparagowej nie przetrwałabym zimy…ale mrożona brukselka to nie jest najlepszy pomysł. Powinna być świeża, w mrożonej nigdy nie wiadomo ile % paczki pójdzie na straty, jak de facto wygląda i ile waży dana główka, kupuje się dużego kota w worku. Tak jak fasolkę czy groszek można od razu wrzucić do potrawy, w formie mrożonej, tak brukselka jest duża – albo się rozciapie, przy zbyt długim gotowaniu, lub gdy rozmrozimy ją przed dodaniem do potrawy, albo będzie z kolei do połowy zamrożona, gdy wyląduje w potrawie pod koniec. Mrożonej brukselki zdecydowanie do tego dania nie polecam, do jakiegoś minestrone może i tak, ale nie do zapiekania.

Brukselka

Naszą świeżą i oczyszczoną brukselkę przed pieczeniem blanszujemy, ok 4 – 5 minut w osolonym i lekko osłodzonym wrzątku. Następnie hartujemy pod lodowatą wodą i odstawiamy do odcieknięcia. Robimy beszamel, który wzbogacamy drobno posiekaną połówką ząbka czosnku, solą, pieprzem i tymiankiem.

Czas na posypkę. Do melaksera wrzucamy porwaną na kawałki kromkę chleba (ja zużywam 2 małe kromki czerstwej, pełnoziarnistej bagietki), pokrojony na kawałki parmezan, drugą połówkę ząbka czosnku i po pół łyżeczki natki pietruszki i listków tymianku. Doprawiamy odrobiną soli i pieprzu, dolewamy łyżeczkę oliwy i miksujemy. Można użyć bułki tartej, ale czerstwe pieczywo zapewnia fajniejszą, mniej jednolitą fakturę.

Osuszone brukselki umieszczamy w lekko spryskanym oliwą naczyniu do zapiekania. Jeśli wszystkie są małe i podobnej wielkości to zostawiamy je w całości, jeśli nie, to większe sztuki kroimy wzdłuż na pół. Zalewamy główki beszamelem i posypujemy naszą chlebowo serową „kruszonką”.

Piekarnik rozgrzewamy do 170°, wstawiamy zapiekankę na 30- 40 minut. Beszamel powinien bulgotać, całość zaś zyskać piękną, chrupiącą skorupkę. Jeśli brukselka (wbijcie widelec w jakąś większą sztukę) jest wciąż twarda, wierzch zaś już odpowiednio rumiany przykryjcie naczynie pokrywką lub folią i zmniejszcie temperaturę do 160 stopni – wnętrze dojdzie a wierzch się nie spali.

Po wyjęciu z pieca dajemy naszej zapiekance odpocząć przynajmniej 5 minut, dzięki temu nieco zastygnie i łatwiej ją będzie nakładać. Taka zapiekanka świetnie pasuje do grillowanej ryby lub krewetek, sprawdzi się również jako samodzielne, wegetariańskie danie. Doskonale smakuje ze szklanką soku pomidorowego z kroplą tabasco i mieszanką sałat z mocno cytrynowym dressingiem. Może też robić za „jarzynę” do tradycyjnego obiadu z ziemniakiem i kotletem, na przykład schabowym…w końcu brukselka jest odmianą kapusty a wieprzowy, panierowany, z kapustą wszelkiej maści dogaduje się genialnie.

 Brukselki pod beszamelem i parmezanową kruszonką

IMG_0762

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *